Jest to nic innego jak konwersja pierwszej części sagi Ubisoftu o agencie Samie Fisherze z Pctowego pierwowzoru pt. Tom Clancy's Splinter Cell: Chaos Theory. Akcja gry przenosi nas do roku 2008, w skórę wcześniej wspomnianego agenta z misją zażegnania powoli nadchodzącego światowego konfliktu i odkrycia osoby odpowiedzialnej za tak bardzo sprawne próby doprowadzenia do niego.

Zdjęcie znalezione na randomwallpapers.net
Zdjęcie znalezione na randomwallpapers.net

Sama konwersja poza tym, że zamiast sprzed ekranem monitora bierzemy udział w całej przygodzie przed ekranem konsoli Nintendo 3DS niewiele się różni od oryginału. Dodano jedynie do wersji konsolowej, znanej z części Splinter Cell: Conviction polecenia i porady wkomponowane w postać napisów na ścianach oraz filmy video odtwarzane bezpośrednio podczas rozgrywki. Nie mniej nie wpłynęło to na jakość ogólnego dzieła, które jak pierwowzór jest znakomitym politycznym thrillerem jak i dobrze zrealizowaną składanką z elementami akcji. Jeżeli tylko masz nową konsole Nintendo i odrobinę wolnego czasu nic nie stoi na przeszkodzie by zasmakować odrobiny tej doborowej gry.

Reveri to nic innego DLC do podstawowej wersji gry, gdzie zostaje dopowiedziany brakujący fragment fabuły pomiędzy zakończeniem podstawki, a jej epilogiem. Nie mniej jest to tylko pretekst do dostarczający nam kolejnych godzin wyśmienitej gry w jeden z najlepszych i najbardziej dynamicznych slasherów dostępnych na konsole.

Zdjęcie znalezione na castlevania.wikia.com
Zdjęcie znalezione na castlevania.wikia.com

Łącznik fabularny opowiada o misji ratunkowej jaką przyjdzie nam podjąć w pod postacią głównego bohatera serii Gabriela Belmonta, w której musimy odbić z rąk kłopotów Królową wampirów i jednocześnie jedną z podwładnych Carimilli, Laurę, która po udanej misji ratunkowej przyłącza się do nas jako towarzyszka i razem z nami udaje się w labirynty mrocznego zamku w celu anihilacji sił tam zaległych. Co ciekawe,za dodatek ten nie odpowiada gigant w postaci Konami, a jedynie małe hiszpańskie studio Mercury Stream Entertainment. Nie mniej gigantyczna grupa fanów podstawki nie powinna być zawiedziona tym dodatkiem. Trzyma on fason, jakość i doskonały klimat wersji podstawowej.

Szybka, i bardzo widowiskowa gra akcji twórców Vanguard Games, gdzie jako Mech Bojowy zostajemy zrzuceni wprost w konflikt w fikcyjnym uniwersum. Ziemia została zniszczona i wyeksploatowana przez przemysł, a szczególności przez filar tamtejszej gospodarki,czyli górnictwo zaczyna zapadać się tuż pod ludzkimi stopami. W odróżnieniu od innych podobnych gier z rzutem izometrycznym, takich jak Allien Swarm czy Allien Breed nie zaznamy tutaj grama zagadek logicznych.

Zdjęcie znalezione na logos.wikia.com
Zdjęcie znalezione na logos.wikia.com

Jedynie czysta nieskrępowana totalna rozwałka, rodem ze starych konsol. W samej misji siania Mordoru i wyprawiania w krainę wiecznych łowów milionów przeciwników jak i niszczenia otaczającego nas świata będzie pomagał nam system upgradu uzbrojenia. Grafika nie predysponuje do rangi kosmicznych wodotrysków jest jednak w najmniejszym calu dopieszczona. Oko cieszą tysiące eksplozji i możliwość deformowania otoczenia czy to specjalnym czy to chybionym strzałem z wyrzutni rakiet. Jeśli więc jesteś miłośnikiem staroszkolnych rozwałek, gdzie trup ścielę się gęsto, a coś takiego jak wielowątkowa fabuła z setkami dialogów doprowadzając Cię do pasji ta gra jest wprost stworzona dla Ciebie.

Reedycja do standardu HD wersji gry z 2003 roku o tym samym tytule. Ubisoft poza ulepszonymi modelami postaci, zwiększeniem rozdzielczości tekstur jak i remasteringiem ścieżki dźwiękowej dodał również osiągnięcia, trofea oraz rankingi internetowe, które są na nieszczęście PCtowców dostępne są tylko na „Xbox Live Arcade”, jak i „PlayStation Network”. Tyle jeśli chodzi o ogólne zmiany w stosunku do pierwowzoru. Sama gra to stary dobry Beyond Good&Evil.

Zdjęcie znalezione na store.xbox.com
Zdjęcie znalezione na store.xbox.com

Ponownie akcja przenosi nas na planetę Hillys zaatakowaną przez najeźdźców z DomZ, a my wcielając się w dzielną Panią reporter o imieniu Jade, próbujemy rozwiązać zagadkę spisku, czyli co łączy Odział Alpha i DomZ. To tyle jeśli chodzi o fabule, by nie zdradzać za dużo i nie psuć zabawy. Co do mechaniki rozgrywki, nasza Pani bohater poza rozwiązywaniem niektórych spraw siłowo przy użyciu kija zwanego „Dai-jo” potrafi też się skradać oraz jak przy stało na fotoreporterkę - robić zdjęcia, które są wręcz niezbędne jako dowody w wyżej wymienionej zagadce. Dodatkiem do tego wszystkiego są również towarzysze, NPC o imieniach Pey’ja oraz Dwa H, których co prawda nigdy nie kontrolujemy, ale możemy wydawać rozkazy, bez których w niektórych sytuacjach ani rusz. Bardzo dobry scenariusz, dobra mechanika rozgrywki plus wykwintny humor czynią tą grę dobrym, choć bardzo niedocenionym pożeraczem czasu.

DLC do jednego z najlepszych i najmroczniejszych surrvival horrorów dostępnych na wszystkich platformach: Dead Space 2. Akcja gry rzuca nas w skórę Gabe'a, by ku boku Laxine, bohaterów których znamy z pierwszej części, przemierzać klaustrofobiczne korytarze stacji kosmicznej w poszukiwaniu ucieczki. Smaczku dodają oczywiście hordy necromorphów, które bardzo wyraźnie dają do zrozumienia, iż mają inne spojrzenie na nasz palący problem zwiania z tego zapomnianego przez Boga miejsca we wszechświecie. Wyskakując znienacka niczym urząd skarbowy próbując pozbawić nas ostatniego co nam zostało. Życia.

Zdjęcie znalezione na herottingzombie.blogspot.com
Zdjęcie znalezione na herottingzombie.blogspot.com

Sam dodatek składa się z dwóch rozdziałów, których akcja prowadzona jest równolegle do wydarzeń znanych z części pierwszej i drugiej. Gdzie w skórze Isaaca Clarke'a próbowaliśmy robić identyczną rzecz co bohaterowie DLC'ka: ratować życie. Dzięki takiemu prowadzeniu akcji poznajemy konflikt z innej perspektywy i daje nam szanse znów zasmakować unikalnego klimatu gry: wszechobecnego zaszczucia, paniki z każdym nieznanym odgłosem wydobywającym się z korytarzy stacji kosmicznej. Jeśli uwielbiałeś "Jedynkę", a Dwójka dla Ciebie była jeszcze lepsza to posmakuj dodatku, nie zawiedzie Cię.